Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
208 postów 2412 komentarzy

Inicjatywa Demokracji Kulistej

adevo - Jestem za wprowadzeniem ustroju Demokracji Kulistej w Polsce. Popieram wszystkie referenda lokalne na wniosek mieszkańców, rozpowszechniam terminy!! Proszę siebie i Polski nie skracać w komentarzach do 26 liter angielskiego alfabetu.

Czy Ryszard Opara opuścił Polskę na stałe?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Opłaca się czytać relacje z prób oddolnych organizacji, tych bez dofinansowania czegoś tam w Polsce i obserwować ciągłe lekceważenie ludzi. Uwagi odnośnie "Nieudane spotkanie stowarzyszeniowe" .

W moim świecie, deklaracje są zobowiązujące!

Każdy w firmie, gdy zawali, a zadeklarował pewny wkład, podlega mojej szczególnej uwadze, a następnie, gdy spada jakość opieki nad klientem, żegnam firmę ozięble.

Ostatnio, czyli od 2 lat współpracuję z zagraniczną firmą, która organizacyjnie jest przeciwieństwem firm niemieckich, ale ma inne zalety powodujące, że moi klienci są w sumie lepiej pielęgnowani, niż przez perfekcyjnie zorganizowane niemieckie.

Musiałem przejąć po części biurokrację, ale przez regularne sprawozdania finansowe, żadnemu klientowi zdrowia nie przybyło. Natomiast doświadczam, że masaże pleców, nóg, pielęgnacja stóp, w ramach świadczeń ubezpieczenia dla chorych, bez ekstra opłat, czyli bez łapówek, jest sprawą niesamowicie dla moich klientów ważną, gdyż uzdrawiającą.

W Niemczech oceniają firmy pielęgniarskie zewnętrzne firmy usługowe "MDK" - (MDK - Medizinischer Dienst der Krankenversicherung) na zlecenie stowarzyszenia koncernów ubezpieczeniowych. Każda firma pielęgniarska jest regularnie kontrolowana i dostaje oceny, które następnie można zobaczyć w Internecie.

To tak z mojego doświadczenia, jako kuratora sądowego nadzorującego firmy pielęgniarskie.

W sprawie Stowarzyszenia Dziennikarzy, ma duży sens wiedzieć, kto znowu zawiódł, by z nim po raz trzeci nie próbować. Ta wiedza powinna stawać się zbiorową.  

Tak jak w  wynikach kontroli służby pielęgniarskiej publikowanej, jak wyżej opisałem, w Internecie. W polskiej polityce, nawet oddolnie działają hamulcowi, przejmujący tematy, tylko po to, by w Polsce nic dobrego się nie wykluwało.

Dzięki notce Wojtasa w jednym z komentarzy znalazłem link do notki Oświata "Powołujemy Stowarzyszenie niezależnych dziennikarzy."  W tym artykule z 10 maja odkryłem informację, która dla mnie niemającego kontaktu z redakcją Neonu, jest sensacją!

"Ja niestety, z różnych powodów (znanych dla niektórych z Państwa) nie mogłem w Polsce normalnie żyć. Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia sukcesów - dla dobra Naszego Kraju.

Ukłony dla Pań.

Ryszard Opara"

 

Czuję się więc potwierdzony, gdyż jeżdżąc corocznie po urlopie na odwiedziny do Polski, jestem konfrontowany za każdym razem z dylematem, czy wrócić?

Co przeszkadza w Polsce w "normalnym" życiu? Dlaczego Pan Opara nie wytrzymał? Przypuszczam bardzo ciekawą wypowiedź.  Dobrze by było, by Pan Opara napisał uczciwie, co mu w Polsce przeszkadzało?

A może już Opara napisał, tylko ja przegapiłem artykuł o jego pożegnaniu z Polską?

Czyżby Neon funkcjonuje teraz z Australii, czy jak? Jest sens liczyć na ciągłość dostępu do Neonu? A może neon24.pl jest już w procesie zwijania?

Sam zbieram podobne do Pana Opary rozczarowania (nikt nie chce solidnie tłumaczyć mojego artykułu na angielski. Wygląda, że będę musiał robić sam korektę tłumaczenia Pana Witolda. Jak może powstać jakaś oddolna inicjatywa bez kapusiów i hamulcowych, gdy uczciwi Polacy oprócz mądrości po szkodzie i szczekania zza płotu, nic nie potrafią, a ja wszystko muszę robić sam?

KOMENTARZE

  • Dobre pytanie
    "Czyżby Neon funkcjonuje teraz z Australii, czy jak?"

    Też chciałabym wiedzieć.


    Jak chodzi o tłumaczenie - odezwałam się pod Twoją notką, ale jest tak, jakby mojego komentarza tam zupełnie nie było, a nie pisałam atramentem sympatycznym.
  • @Lotna 01:56:52
    Dziękuję, przyjąłem do wiadomości, taka korektura jest bezdyskusyjna i będzie poprawiona w miarę zastosowań, np. na Twitterze, lub w tłumaczeniu całości.
    Natomiast samo tłumaczenie w notce jest roboczym i nie będzie tam poprawiane.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
  • Jest tylko jedna rzecz w życiu stała i pewna,..
    Szanowny Panie, Szanowni Państwo,

    Dziękuję za pytanie. Miałem zamiar na ten temat napisać osobną notkę, ale ponieważ wspominałem o swoich zamiarach kilka razy, doszedłem do wniosku, że nie ma sensu - a prócz tego... kogo to interesuje...?

    No i jak wspomniałem w tytule, jest tylko jeden w życiu wyjazd pewny i na stałe. Wszystkich nas to czeka. Ta jedyna prawdziwa sprawiedliwość.

    Odnośnie teraźniejszości i mojej skromnej -(tak ja uważam) osoby.

    Jestem obecnie poza krajem. Na jak długo - nie wiem.
    W stosunku do mojej Ojczyzny - Polski, a zwłaszcza ludzi żyjących w Polsce, mam mieszane, czasem skrajnie różne uczucia.

    W latach młodości (i PRL-u), wyjechałem z kraju, w pogoni za przygodą.
    Wróciłem do Polski, jako człowiek dojrzały, w nadziei, że mogę coś dla Naszego Kraju zrobić dobrego -mając "kompleks latarnika" Sienkiewicza.

    Wróciłem, jako człowiek dość zamożny, doświadczony, "światowy".

    W krótkim okresie czasu zostałem oszukany przez Bank Pekao SA, przez swoich prawników, "bliskich i zaufanych przyjaciół", oraz rodzinę (braci).
    Bank Pekao SA. nie tylko, że mnie oszukał (np sfałszowane dokumenty) - ale dodatkowo jeszcze "uzyskał" w Sądzie BTE i rozpoczął ezgekucję.

    Zacząłem walczyć, będąc przekonanym, że prawda musi zwyciężyć.
    Zwłaszcza, kiedy Sąd Najwyższy w Australii uznał działania Pekao za całkowicie niezgodnie z prawem.
    Okazało się, że nie mam racji..., że g....o prawda.
    W "Polskim prawie" ważna jest tylko jedna rzecz - pieniądze.

    Ale wtedy jeszcze się nie poddałem. Kiedy zorientowałem się ile jest tak naprawdę w Polsce niesprawiedliwości - stworzyłem Nowy Ekran - jako niezależne forum publikacji.

    Początkowo nawet były sukcesy...doszedłem więc do wniosku, że może jednak coś dobrego dla kraju mogę zrobić...
    Ale krótko to trwało...
    Szybko się okazało, że jestem: Żydem, złodziejem i pedałem, w dodatku powiązanym z służbami. (WSI - czy jakieś tam inne).
    Nikt nie przedstawił żadnych dowodów - ale skoro, w Polsce prawda jest bez znaczenia - jak udowodnić nieprawdę?

    Mógłbym sporo szczegółow o tym napisać - ale po co i dla kogo?
    Każdy w Polsce ma swoją prawdę - i tylko ta prawda się liczy.

    Przed wyjazdem z Polski, byłem na urodzinach znanego Prof. Medycyny. Było sporo różnych znakomitości, uznanych autorytetów; pięknych Pań - ludzi, których zawsze wysoko ceniłem, choć nie znałem osobiście.
    Było też znakomite jedzenie, trunki, przyjęcie zapowiadało się wspaniale

    Po 2 godzinach i kilku toastach, zaczęto rozmawiać o polityce w Naszym Kraju. Okazało się, że część gości to zwolennicy PiS; reszta miała swoich innych faworytów. Wywiązała się gorąca, zawzięta dyskusja a wszystko inne stało się nieważne. W końcu... doszło do bijatyki...
    Oczywiście wyszedłem...
    Wtedy właśnie podjąłem decyzję o swoim wyjeżdzie...

    Uważam, że Polska - moja ojczyzna - staje się krajem coraz bardziej spolaryzowanym. Niestety nie widzę tam (dla siebie) na razie miejsca.

    Coraz mnie też rozumiem Polaków.

    Coraz bardziej rozumiem, że cokolwiek w moim życiu stało się złego, to całkowicie moja wina. A wszystko dobre - jest dziełem przypadku.

    Piszę podsumowanie swojego życia...

    Z wyrazami szacunku - Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara

    PS Odnośnie NEon24.pl - będzie on istniał, dopóki będą zainteresowani blogerzy i komentatorzy. To gdzie ja jestem, jest bez znaczenia.
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    Cieszy mnie ostatnie zdanie!
    Powodzenia i spokoju w życiu, panie Ryszardzie!
  • @adevo
    R. Oparę zgubiła zbytnia pewność siebie i zbytna ufność innym.
    Być może też zbytnia zadufałość.
    W branży politycznej - albo trzeba być członkiem stada, albo budować coś na bazie idei - odmiennego od reszty, a społecznie akceptowanego.

    Można mieć zastrzeżenia do pewnych działań R. Opary, ale jednego nie można odmówić: utworzenie Nowego Ekranu (bo NEON - to trochę popłuczyny), zmieniło sferę blogerską w Polsce. To wielka jego zasługa dla nas wszystkich, a myślę, że i dla Polski.

    To jednak za mało na przenicowanie sceny. "Stado" uznało go za ciało obce, a własnej idei było za mało i był zbyt niecierpliwy licząc na poklask.
    Nie wytrzymał nacisku różnych kundli szarpiących za nogawki.

    Trochę szkoda, że to tak się potoczyło.
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    Każdy w Polsce ma swoją prawdę i tylko ta prawda się liczy.

    Prawie jak w mechaniźmie zegara, tylko w systemie ktoś pomyli kolejność trybów i polski zegar zatrzymany na wieki.

    Tylko porządek uruchomi polski czas na Ziemi.
    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:34:59
    "Trochę szkoda, że to tak się potoczyło."

    Jakie "trochę" - całkiem do d... ;-(

    Ukłony
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    "W krótkim okresie czasu zostałem oszukany przez Bank Pekao SA, przez swoich prawników, "bliskich i zaufanych przyjaciół", oraz rodzinę (braci).
    Bank Pekao SA. nie tylko, że mnie oszukał (np sfałszowane dokumenty) - ale dodatkowo jeszcze "uzyskał" w Sądzie BTE i rozpoczął ezgekucję."

    Istny koszmar.

    Gorąco pozdrawiam i życzę Panu powodzenia w dalszych zamierzeniach - tylko tyle mogę.

    Ukłony
  • Tu nie ma Pan racji:
    cokolwiek w moim życiu stało się złego, to całkowicie moja wina. A wszystko dobre - jest dziełem przypadku.

    To zło jest dziełem przypadku, niekorzystnym splotem okoliczności, czyhaniem diabła. Nikt nie chce dla siebie zła. Niektórzy życzą tego innym z jakiś powodów. Mamy za mało roztropności i za dużo wiary pokładamy w innych ludziach, a oni bywają słabi i małostkowi. To niiczyja wina, tylko głęboko zakorzenione cechy charakteru, które też pod wpływem trudnych doświadczeń podlegają weryfikacji.
    Życzę Panu pomyślności na tym padole.
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    "...cokolwiek w moim życiu stało się złego, to całkowicie moja wina. A wszystko dobre - jest dziełem przypadku."

    Nie zastosował się Pan do starego porzekadła: "jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one" i dlatego spotkała Pana przygoda pt.: "Rozdzióbią nas kruki, wrony".
    Pozdrawiam.
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    >W krótkim okresie czasu zostałem oszukany przez Bank Pekao SA, przez swoich prawników, "bliskich i zaufanych przyjaciół", oraz rodzinę (braci).
    Bank Pekao SA. nie tylko, że mnie oszukał (np sfałszowane dokumenty) - ale dodatkowo jeszcze "uzyskał" w Sądzie BTE i rozpoczął ezgekucję.
    ------------------------

    Szanowny Panie Opara bardzo dziękuję za Pana odpowiedź i próbę dzielenia się swoimi doświadczeniami z próby stałego pobytu w Polsce.

    Gdy Pan pisze, ile razy został oszukany, pokazuje Pan wszystkim Polakom, w jakim nieszczęśliwym okresie oni żyją w Polsce. Skąd się bierze nieuczciwość?

    Moje doświadczenie jest takie, że z chęci zysku, zarobku, poprawienia swojego losu i swojej rodziny. Wtedy nie liczą się porady dekalogu. A przecież dekalog ma dużo wspólnego z polskim przysłowiem "każdy jest kowalem swego losu". Ludzie tego nie rozumieją, tak długo aż sami doświadczą.

    Jest jeszcze droga druga, którą sobie przyswoiłem z czasów studiów - teoretyczna, wirtualna. Po co doświadczać zło, gdy można je profilaktycznie wyrwać już w chwili kiełkowania?
    Im wcześniej tym lepiej.

    Na urlopy w Polsce straciłem ochotę, gdy przełożona pewnego klasztoru zażądała ode mnie opłat w Euro, bo jestem Niemcem.
    Nie dość, że mam tylko jedno obywatelstwo - polskie, to jej insynuacja o wyjątkowym widzeniu mojej osoby przez pryzmat finansowego potencjału, wzbudziła mój pełny niesmak. Mogłem lepiej ocenić tamże rozmowy z księdzem z Poznania, który zachwalał swojego małego mercedesa i dochody ze swojej parafii.

    Tak Panie Opara kłamanie, oszukiwanie, kradzież, to są również moje problemy. Swego czasu kolega szkolny twierdził, że już za mój wygląd to powinienem dostać 10 lat zesłania na Syberię.

    Cieszy mnie, że Portal pozostanie. To jest prawdziwy konserwatyzm. Nieulepszany skrypt neonu24 okazuje się najlepszym darmowym w polskiej blogosferze. Niech się Pan w zdrowiu trzyma.

    ''Kowalem swego losu każdy bywa sam'' piosenka w wykonaniu Ireny Santor

    https://www.youtube.com/watch?v=2l1IF_MjuhY
  • @Krzysztof J. Wojtas 06:34:59
    >"Stado" uznało go za ciało obce, a własnej idei było za mało i był zbyt niecierpliwy licząc na poklask.
    Nie wytrzymał nacisku różnych kundli szarpiących za nogawki.
    -------
    Panie Wojtas witam,
    Przypominam organizowane przez Pana Oparę konferencje, nagrywane na wideo, wywiady z polskimi naukowcami, ich propozycje. To nie tylko pan Opara zrezygnował.

    Inni z wartościowymi propozycjami też wyemigrowali, bo w Polsce żydowscy oszuści i agenci obcych sił nie pozwolili im na godną działalność dla Polski.

    Czy można Polaków odkundlić?
    Wydaje mi się, że te pytanie jest związane z prawdą o kościele katolickim. Tę prawdę powiedział w swoim kazaniu Papież Franciszek. W Polsce jest ona szczególnie aktualna, dlatego ciągle tłamszona:
    Przemówienie Papieża Franciszka do członków Kurii Rzymskiej
    Polecam!
    http://iddd.de/Franc15grzech.pdf
  • Gwiazdki
    Aktualna ocena "3 gwiazdki" za notkę to słuszna wskazówka.

    Spontanicznie po zauważeniu nowej sytuacji chciałem zadać na blogu Wojtasa pytanie, które jednak tam przekraczało wyraźnie temat.
    Dlatego napisałem skromną notkę z zapytaniem.

    Ale właściwie to Pan Ryszard Opara nie zasłużył na tak skromną notkę.
    Przepraszam Pana Oparę.
  • Prawdziwa przyczyna...
    Polska jest pogańskim krajem. I trudno domagać się od pogan, aby byli uczciwi, pracowici, szczerzy, prawdomówni...
    Pogański kraj, pogańskie obyczaje, pomimo pewnego powierzchownego zaangażowania niektórych Polaków.
  • @von Finov 16:43:11
    Głupoty pierniczysz człowieku. Japonia po dzień dzisiejszy jest krajem pogańskim no i co z tego? Nie ma nic gorszego jak używanie wiary do
    swoich własnych wydumanych celów i zapatrywań.
  • Taka to prawda
    Dylematy Pana Opary nie wiążą się tylko ze złymi doświadczeniami nabytymi przy okazji ostatniego pobytu w Polsce. Każdego Polaka który kochał kraj lecz wyemigrował na stałe za "wodę" (także do Australii) łapie
    za gardło dziwne uczucie. Uczucie które tylko emigrant może doznać a Polak mieszkający w Polsce tego nie jest w stanie zrozumieć.
    Ja nazywam to karmą i rozerwaną duszą Polaka, czyli:
    "Jedna noga w Polsce, druga noga na "obczyźnie" a dupa w wodzie".
  • @Ryszard Opara 03:36:31
    Szanowny Panie Ryszardzie, zrobił Pan bardzo wiele tym Neonem dla Polski.
    Nie jest winą Polaków, że zostali podzieleni jak Coca i Pepsi Cola. Obrazisz sie na Cocę, zaczniesz kupować Pepsi a pieniądze i tak idą do tej samej kieszeni.
    Dokładnie tak samo jest w polityce. Republikanie i Demokraci są tego sztandarowym przykładem.
    PO/PIS jak więc widać, jest normalnym, zwykłym narzędziem rozgrywania Polski pod to samo dyktando, tej światowej Międzynarodówki Komunistycznej, która już rządzi prawie całym światem.
    Szkoda tylko, że Polacy tego nie widzą i pozwolą sobą rozgrywać tą satanistyczną szachową układankę.
    Bo ostatni chyba naiwny nie wie jeszcze, że za tym wszystkim na tym świecie, za tym całym draństwem stoi szatan. Pokazał to zresztą światu w swoim filmie Alex Johnes.
    Jak chyba widać (także na NEONIE) tych ostatnich naiwnych, niestety jest zdecydowana, przytłaczjąca większość.
    To nic, że trąbią już o tym zmasowanym ataku księża-egzorcyści, którzy są praktykami w tej dziedzinie, ludzie nadal wierzą, że są w stanie wywalczyć sobie wolność wyjściem na ulicę
    Chyba gołym okiem widać, że nie ma najmniejszych szans na wygranie tej walki bez Pana Boga w Trójcy Przenajświętszej poprzez Matkę Boską.
    W naszej Ojczyźnie, Matkę Boską Królową Polski, Która ma nas Polaków zaprowadzić do Swojego Syna a naszego Pana - Jezusa Chrystusa Króla Polski.
    Wiemy już z historii, że :
    "przeżyją tylko te narody, które intronizują Mnie na swojego Króla"
    Oby więc Polacy porzucili te podziały i zjednoczyli się pod jedynym sztandarem opieki Matki Boskiej w naszej drodze do naszego Króla, intronizując Go (przyjmując Boże Prawo) w swoich rodzinach, wspólnotach, zakładach pracy, wioskach, miastach itd.
    PAN BÓG OBIECAŁ OCALENIE, WIĘC SŁOWA DOTRZYMA.
    A oni tam u góry, skoro nie chcą tego dokonać, niech sobie zostaną sami z tymi podziałami. Nie da się służyć dwom panom.

    Serdecznie pozdrawiam
  • @Jan Paweł 21:59:04
    Szanowny Panie Janie Pawle, Szanowny Panie Adevo, Szanowni Państwo,

    Dziękuje za miłe komentarze i rozsądne uwagi, obiecuję je przemyśleć. Uważam, że każdy z nas, może nieco inaczej oceniać pewne zdarzenia - to też zależy od naszych osobistych przekonań i doświadczeń życiowych.

    Miałem niewątpliwie ciekawe życie - choć nadal żyję wiarą, że z pomocą Pana Boga - wiele jeszcze będę mógł zrobić.

    Moim zdaniem, jedną z najważniejszych w życiu rzeczy jest to, co człowiek może zostawić po sobie, co może zrobić dla innych ludzi.

    Ja chyba sporo już zrobiłem, wiele lat pracowałem jako lekarz i myślę, że moje zasługi na tym polu są duże. Zbudowałem kilkanaście szpitali - w Australii; i chociaż nie jestem już od dawna ich właścicielem - widzę, że one nadal dobrze funkcjonują; pomagają ludziom.
    W chwilach trudnych, chwilach zwątpienia, jadę tam, siedzę na parkingu jednego ze szpitali i mówię sam do siebie...Ja to zrobiłem - dla ludzi.
    Własciciel nie jest ważny.

    Napisałem wyżej; do Polski wróciłem, jako dorosły, zamożny człowiek, inspirowany "kompleksem latarnika", będąc przekonanym, że z moim doświadczeniem i kapitałem - mogę naprawdę coś dobrego dla kraju zrobić. Wyszło tak jak wyszło. Ale napewno nie żałuję tego co zrobiłem.
    Powody są nieważne. Winę za niepowodzenia - przypisuje sobie...
    Wiem jedno, na polityka się nie nadaję. Nie potrafię dobrze kłamać ani oszukiwać, ani właściwie manipulować ludźmi. I to mnie dyskfalifikuje.

    Ostatnio dużo spaceruję; rano i nocą; po bezdrożach i plażach Australii - próbuje nawiązać kontakt i codziennie porozmawiać z Panem Bogiem.
    Chciałbym zrozumieć ludzi, rzeczywistość, swoje miejsce na świecie.
    Piszę na ten temat książkę. Staje się to moją nową pasją życiową.

    Zajmuję się też medycyną alternatywną i holistyczną - szczególnie dla umierających dzieci (oraz ludzi) nieuleczalnie chorych. Oni najbardziej potrzebują dobrego słowa i pomocy duchowej. To moja druga pasja - a może powołanie. To chyba jest moja przyszłość.

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam

    Ryszard Opara
  • @Jan Paweł 21:59:04
    Pan Bóg dał Polakom pełny system równowagi i jego wzór o kształcie krzyża.
    A Polacy, żegnają się kotwicą. Pełny brak szacunku dla krzyża i Matki Boskiej. Przy takim zaprzaństwie, nawet Bóg ma problem.

    Żegnanie krzyżem, w/g Boskiego Wzoru Równowagi z szacunkiem dla Matki Boskiej może uratować Polaków.

    W imię: 1. Ojca, 2. Syna, 3. Ducha Świętego, 4. z Maryją.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 07:11:07
    Piekna jest Panska wypowiedz.Szacunek. Ciesze sie bardzo, ze chce Pan sie zajac prawdziwa medycyna. Jest tyle do zrobienia. Maly przyklad:Moja piekna zona po pierwszym dziecku dostala pryszczy na twarzy (Acne) i trwalo to ponad 30 lat. Nie pomogli lekarze, nie pomogly ziola, nie pomogly diety. Ponad 35 lat w pryszczach, az przeszlo samo po 62 roku zycia. Mnie to nie przeszkadzalo ale dla kobiety przystojnej bylo to krzyzem. Tylu ludzi na to cierpi a sposob musi byc.
    Z Panem Bogiem.
  • @Ryszard Opara 07:11:07
    Tu jeden z cytatów mojego ulubionego autora:

    Jiddu Krishnamurti:
    ‏"The thing that is created out of knowledge is mechanical, but the thing which comes out of emptiness...is...creation." -London, 5/28/61
  • @adevo 17:51:00
    Bardzo piękne słowa, chociaż... but...I have some comments...

    What is the definition of emptiness...
    Is it a vacuum or simply nothing...

    I believe, that making something very good, out of nothing - is creation
    and making something bad - is destruction.

    but...

    What is the definition of good (or very good) - what is definition of bad?

    I am also a strong believer in Quantum Physics, which assumes, that the whole universe exists in different form of energy.
    There is no matter. Just energy - in the infinitive forms or shapes.

    The God created Universe - out of nothing.

    Maybe I am right, maybe I am wrong - but I know one thing:
    The longer I live - I become more and more just a philosopher.

    Best of everything which is very good
  • @Ryszard Opara 02:17:22
    Dear Sir Opara
    Thanks for your answer.
    Jiddu Krishnamurti is trying to explain the truth which is beyond words and which can be experienced only.

    From cavemen to bronze age polytheism to medieval monotheism to Relativity to Quantum energy, it's the ego that iDs, possesses, divides, classifies, imagines, prides and claims. This is destruction. When there is no center, no individual, no division, no classification, no organization (esp. religions) can we arrive at this emptiness, this Non-subject, non activities and no perceived circumstances.

    Humans are left with no options at this epoch except to realize this simple, paradoxical, profound and absolute Truth: that THOUGHTS created time and FREEDOM can never be fought over time.
    Best regards

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY