Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
208 postów 2413 komentarzy

Inicjatywa Demokracji Kulistej

adevo - Jestem za wprowadzeniem ustroju Demokracji Kulistej w Polsce. Popieram wszystkie referenda lokalne na wniosek mieszkańców, rozpowszechniam terminy!! Proszę siebie i Polski nie skracać w komentarzach do 26 liter angielskiego alfabetu.

JEDWABNE WZNOWIENIE ŚLEDZTWA

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Aby prokurator IPN Janusza Romańczuk wznowił śledztwo, to muszą zaistnieć całkowicie nowe okoliczności. Streszczenie odpowiedzi do prokuratora IPN Janusza Romańczuka z 28 maja 2018 r.

 

Krzysztof Puzyna w Hamburgu, 22 czerwca 2018 roku.

Link macierzysty: //iddd.de/JedwabneCI.pdf

Tekst powiązany: //iddd.de/JedwabnePL.pdf

 

Z odpowiedzi prokuratora, Naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku Janusza Romańczuka wynika, że aby on wznowił śledztwo, to muszą zaistnieć całkowicie nowe okoliczności. Wystarczy, w swoim POSTANOWIENIU o umorzeniu śledztwa Prokuratora Radosława J. Ignatiewa S 1/00/Zn  z Białystoku, z dnia 30 czerwca 2003 r., że prokurator wyliczył czynności postępowania w kierunku Niemiec i już nie można było prowadzić nowego śledztwa w kierunku poszlak prowadzących do niemieckich gadów, gdyż te kierunki zostały "przebadane" i prawomocnie zakończone.

 

Śledztwa do postępowania karnego były absolutnie niewystarczające, wręcz złe. W sytuacji zimnej wojny istniał całkowity brak współpracy urzędów Niemiec Zachodnich - NRF z urzędami Polski. Na decydujących stanowiskach siedzieli przestępcy wojenni, byli hitlerowcy, których dodatkowo chronili Amerykanie. Zdobywanie dokumentów z ich archiwów przeciwko Niemcom było niemożliwe. Polska była za żelazną kurtyną. Jakaś rzekoma współpraca była działaniem pozornym, propagandowym i dlatego zresztą bezowocnym.

 

Prokurator Ignatiew ponowne śledztwo w sprawie Jedwabnego swoim Postanowieniem z czerwca 2003 roku umorzył. W tym Postanowieniu wyliczył on, co już przebadano - także wątek niemiecki. Śledztwo mogło zostać prawomocnie zamknięte, gdyż wszystko, co wiadome, zostało wyliczone. Było to bardzo złośliwe umorzenie[1]. Wznowienie postępowania stało się tylko możliwe, gdy pojawią się nowe, nieznane, czyli niewymienione okoliczności.

 

Cytuję z odpowiedzi z dnia 28 maja 2018 roku prokuratora Janusz Romańczuka na mój wniosek o kasację umorzenia śledztwa.

 

"W piśmie swym wnosi Pan o „kasację[2]postanowienia S 1.2000.Zn o umorzeniu śledztwa z dnia 30 czerwca 2003 roku i wznowienie śledztwa w sprawie masakry 10 lipca 1941 roku w Jedwabnem”. Nie podaje Pan jakichkolwiek nowych, nieznanych dotychczas okoliczności, które mogłyby skutkować podjęciem prawomocnie umorzonego śledztwa. Nie można zgodzić się z Pańskim twierdzeniem, że prokurator w postanowieniu z dnia 30.06.2003 r. o umorzeniu wyżej wskazanego śledztwa, zawarł nielogiczne wnioski oraz przyjął: „za wiarygodne zeznania uzyskane pod przymusem lub torturami, stronniczo, po żydowsku interpretuje poszlaki”. Ustalenia procesowe sprawy poczynione zostały na podstawie wyników wszystkich przeprowadzonych w niej czynności procesowych."

Jeżeli zgodzić się z prokuratorem, że chodzi o "nowe nieznane dotychczas okoliczności", to chodzi o nowe i nieznane dla prokuratora Ignatiewa. Gdyż to on przeprowadził "wszystkie" czynności procesowe i tylko nowe, nieznane okoliczności mogą skutkować w podważeniu, że jednak nie wszystkie czynności procesowe zostały przebadane. Prokurator Ignatiew w roku 2003 nie wiedział i nie przeanalizował, nowej oceny przestrzegania konwencji O Ochronie Praw Człowieka I Podstawowych Wolności, która pojawiła się dopiero 10 lat później w wyroku Trybunału Europejskiego przeciwko Polsce.

Fakty o potrzebie analizy torturowania podawałem już w głównym uzasadnieniu[3]Niestety prokurator  Romańczuk tego wątku nie podjął. Chociaż jako nowa okoliczność powinno być podjęte śledztwo nie tylko na podstawie mojego wniosku z 10 maja 2018 roku, ale już  wcześniej w 2012 roku na podstawie skarg Al Nashiri przeciwko Polsce (skarga nr 28761/11) oraz Husayn (Abu Zubaydah) przeciwko Polsce (skarga nr 7511/13)[4].  Najpóźniej od 16 lutego 2015 roku Polska, jako polskie państwo, administracja i sądownictwo oficjalnie wiedzą, o europejskim stanowisku współsprawstwa Polski przy torturowaniu ludzi.

Skarżący powołali się w szczególności[5] na Artykuł 3 (zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania), Artykuł 5 (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego), Artykuł 6 (prawo do rzetelnego procesu), Artykuł 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) oraz Artykuł 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego) Konwencji.

Pierwszy skarżący odwołał się ponadto do Artykułu 2 (prawo do życia) Konwencji oraz Protokołu nr 6 do Konwencji (zniesienie kary śmierci) w odniesieniu do jego przekazania z Polski.

Naruszenie czterech artykułów Konwencji: Art. 2, 3, 5 i 6 zostało orzeczone w sprawie podejrzanego o terroryzm, który został przekazany agentom CIA działającym w Polsce i który, po „wydaniu w trybie nadzwyczajnym” był przetrzymywany w bazie morskiej Stanów Zjednoczonych Guantánamo Bay na Kubie. W orzeczeniu Trybunał wymagał również od Polski ubiegania się o gwarancje ze strony Stanów Zjednoczonych, że skarżący nie będzie skazany na śmierć po przekazaniu go „w trybie nadzwyczajnym”.

Skarżącym Polskę o tortury, w latach 2002-2003, w obozie w Starych Kiejkutach, Sąd Europejski przyznał 24 lipca 2014, po sto tysięcy dolarów odszkodowania.

16 lutego 2015 roku, Wielka Izba Europejskiego Trybunału w Strasburgu ostatecznie odrzuciła[6] apelację Polski od wyroku z 24 lipca 2014 roku.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka, a rząd Polski poprzez wynajęcie agenturze CIA w Polsce miejsca do tajnych przesłuchań, stał się jej wspólnikiem od torturowania.

Wyrok nie był wyrokiem politycznym, dowody przestępstwa, wbrew polskiej propagandzie były, a władzę wtedy w Polsce trzymali ekstremalnie spolegliwi wobec Niemiec i Unii Europejskiej politycy z SLD i PO na czele z Leszkiem Millerem i premierem Donaldem Tuskiem, oraz prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim.

Na nic zdał się ich rzekomy wpływ w Unii Europejskiej. Polski rząd obiektywnie przegrał proces i pogorszył opinię o Polsce w świecie. Od tego czasu okazuje się, że profesor Rzepliński ze swoją karkołomną konstrukcją o torturowaniu dla torturowania, jakoby bez celu[7] wymuszania zeznań, jak sztuka dla sztuki, nie znalazł zrozumienia i poparcia wśród kolegów z Europy.

Dlatego, od 16 lutego 2015 roku istnieje potrzeba nowej oceny polskich praktyk śledczych z lat 48-49, wymuszania torturami fałszywych zeznań o rzekomym udziale Polaków w masakrze w Jedwabnem. 

Patrz u dołu w załącznikach cytaty z protokołów postępowania karnego, z dnia 16 maja 1949, przed sądem w Łomży.

 

W Polsce konwencja O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI obowiązuje od 19 stycznia 1993. W świetle wyroków Trybunału Europejskiego, jej błędne interpretacje ekip Kwaśniewskiego i Millera powinny stać się przedmiotem dochodzenia prokuratury. W świetle orzeczenia Trybunału Europejskiego z 16 lutego 2015 roku profesor Rzepliński nie ma racji, ze swoją wirtualną konstrukcją umysłową: torturowania bez celu wymuszania pożądanych zeznań, będącą dla prokuratora Ignatiewa głównym podparciem jego tezy o wiarygodności zeznań z procesu karnego.

 

Natomiast Rzepliński, jeżeli utrzymuje, że: "Orzeczenie podjęte z naruszeniem prawa nie jest orzeczeniem.",to powinien natychmiast po wyroku ze Strasburga jeszcze, jako prezes Trybunału Konstytucyjnego zarządzić przebadanie wszystkich spraw karnych, prowadzonych z zastosowaniem tortur, lub gdy nie było na to środków, unieważnienie wszystkich orzeczeń z naruszeniem prawa!

 

Dlatego poprosiłem prokuratora Romańczuka o uwzględnienie i analizę orzecznictwa Trybunału Europejskiego, w świetle stosowania tortur wobec oskarżonych w Jedwabnem. Jesteśmy przecież państwem prawa Unii Europejskiej.

 

Prokurator Ignatiew pisze w Postanowieniu na stronie 3 "Wszczynając niniejsze śledztwo zważono, że organ prowadzący postępowanie karne nie jest związany ani wcześniejszymi orzeczeniami sądowymi lub postanowieniami prokuratorskimi, ani ustaleniami faktycznymi lub treścią orzeczenia w sprawie niektórych z współuczestników przestępstwa. Wiążą go bowiem jedynie prawomocne rozstrzygnięcia sądowe kształtujące prawo albo stosunek prawny (art. 8 § 2 kpk). Dlatego też przedmiotem dowodzenia mogą być nawet okoliczności ustalone i rozstrzygnięte w innym postępowaniu, jeśli mają znaczenie dla prowadzonej sprawy."

 

Orzeczenie Trybunału Europejskiego jest dla mnie Polaka mówiącego średnio po polsku, (bez rozumienia niuansów języka prawników), właśnie takim nowym, prawomocnym rozstrzygnięciem sądowym kształtującym prawo albo stosunek prawny.

 

Oprócz braku oceny  przez prokuraturę IPN-u Postanowienia Ignatiewa w świetle nowych wyroków Trybunału Europejskiego przeciwko Polsce z roku 2014, zauważyłem parę dalszych wadliwych treści Postanowienia Ignatiewa, mogące rozjaśnić ilość i jakość zeznań świadków zbrodni w Jedwabnem:

 

Ze strony 57

"Z zeznań Józefa Grądowskiego i Jakuba Cytrynowicza wynika, że w Jedwabnem działała grupa osób, która zajmowała się zgłaszaniem fikcyjnych praw do nieruchomości pożydowskich. Grupa ta w ten sposób przejęła kilka domów. W aktach brak jest danych, czy wszczęto ściganie karne członków wymienionej grupy, poza informacją świadka M. Fideliego. Wynika z niej, że w styczniu 1948 r. zatrzymano w Jedwabnem dwóch Żydów (nazwisk nie podano), którzy byli poszukiwani przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Białymstoku w sprawie sprzedaży domów pożydowskich w Jedwabnem. Zatrzymani zostali przekazani do wspomnianego urzędu. Świadek Józef Grądowski w czasie przesłuchań zademonstrował posiadanie pełnej wiedzy o nielegalnym procederze. Podał, że główną rolę w grupie przestępczej odgrywali Eljasz Grądowski oraz Chaim Sroszko i Tadeusz Zarzecki (kolejne osoby, które występowały w sprawach cywilnych w Sądzie Grodzkim w Łomży). Proceder uzyskiwania opuszczonych nieruchomości polegał na zgłaszaniu się do sądu rzekomych „krewnych” nieżyjących właścicieli. Następnie fałszywi świadkowie potwierdzali nieistniejące prawa wnioskodawców. Po otrzymaniu prawa własności, nieruchomości były sprzedawane, a pieniądze dzielone między uczestników procederu. Według świadka, Tadeusz Zarzecki otrzymał od grupy dom w Jedwabnem jako podziękowanie za swoją aktywną rolę w prowadzonym procederze. Sam Józef Grądowski przyznał, że informował grupę o opuszczonych nieruchomościach i kilka razy występował w sądzie jako rzekomy krewny. W zeznaniu wymienił również nieruchomości przywłaszczone przez grupę przestępczą."

 

Z listy zeznań świadków naocznych należałoby więc skreślić Eljasza Grądowskiego, Chaima Sroszkę i Tadeusza Zarzeckiego. Niewykluczone jednak, że i oni powiedzieli mimochodem prawdę o niemieckim sprawstwie. Przymusu i strachu, jak w procesie karnym rok później przecież nie mieli. Pozostają zeznania o niemieckim sprawstwie przynajmniej 6 świadków naocznych.

 

W sumie istnieją zeznania od więcej niż 20 świadków. O ile się nie mylę wystarczają dowody 2 świadków. Dlatego jest nielogiczne i wadliwe wrzucenie przez Ignatiewa wszystkich zeznań świadków historii, tych wiarygodnych z niewiarygodnymi do jednego worka spadkowych oszustów. Tak nie było.

 

Większość z nich, nie działała w przestępczej grupie spadkowych oszustów, a zeznawała o Niemcach jako o sprawcach zbrodni. Jeżeli posortować i wyrzucić zeznania to  świadków żydowskich. Żydzi mają całkowicie odmienne nastawienie do jednej prawdy i do zeznań sądowych. By lepiej zdecydować przez prokuratora, trzeba by uwzględnić miarodajne dla żydów prawa żydowskie. Cytat[8] na obrazku:

 

 

Powyższy przypadek tłumaczy, dlaczego Ignatiew nie zauważył i nie przyjął, że wszyscy świadkowie i oskarżeni w procesie karnym zeznawali, tak jak urząd bezpieczeństwa i prokurator im i całej ludności sygnalizowali przez stosowanie tortur.

 

Ignatiew miał za zadanie, jak przypuszczam, takie poprowadzenie śledztwa by wyszło na umorzenie i na polskie odszkodowania wobec ofiar Holocaustu.

 

Świadkowie w procesie karnym, którzy wycofali swoje zeznania z przesłuchań ze śledztwa, należą do nielicznej grupy odważnych lub naiwnych, którzy uwierzyli w sprawiedliwość i w ludowe sądy w PRL-u. Natomiast jest logiczne i prawdopodobne założenie, że wszyscy mieszkańcy byli zastraszeni torturowaniem w czasie przesłuchań przez prokuraturę i urząd bezpieczeństwa ich znajomych, krewnych, czy sąsiadów.

 

Wezwani do urzędu zeznawali na wyrost tę nieprawdę, którą UB-ecja zasugerowała torturami wobec wcześniejszych delikwentów.

 

Nietorturowani podawali dalej, że trzeba mówić na Polaków i tak dochodziło do pożądanych wtedy przez sowiecko-żydowski Urząd Bezpieczeństwa zeznań.

 

Nieliczni świadkowie wycofywali zeznania o polskim sprawstwie z przesłuchań, bo wierzyli w sprawiedliwość i sąd. Uważali, że są przed sądem chronieni przed ekipą funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego PUBP w Łomży z roku 1948.

 

Tu z prawej oryginalna fotografia składu tej ekipy. Ja nie miałem trudności z ich wyglądu, wyobrazić sobie, jak oni torturowali. Można się przestraszyć.

 

Uważam, że trzeba wierzyć tym, którzy wycofywali zeznania z przesłuchań o polskim sprawstwie i zeznawali o torturach przez PUBP.

 

To oni w obliczu ubeckich gierojów, jak na powyższej fotografii, są wiarygodnymi świadkami-bohaterami. Fałszywe zeznania w procesie postępowania karnego o polskim sprawstwie robili ludzie w samoobronie, by nie być okaleczonym lub zamordowanym.

To była sprawa ich przeżycia!

 

Podsumowanie

 

Istnieją z procesów cywilnych "O uznanie za zmarłego" w Łomży, z lat 1947-49, oraz z procesu karnego w Łomży z 1949 roku wiarygodne zeznania o niemieckim sprawstwie[9], w dniu 10 lipca 1941 roku masakry w Jedwabnem.

 

W Jedwabnem mordowali Niemcy

Ekshumacja jest niepotrzebna!

Krzysztof Puzyna

 

Dodatki

Cytaty z relacji świadków spraw cywilnych "O uznanie za zmarłego" z Sądu Grodzkiego w Łomży z lat 1947 do 1948.

Sprawa Zg. 167/47

Józef Ramotowski, (J. R.), lat 36: Zostali oni w lipcu 1941 r. przez Niemców w Jedwabnem wymordowani. Prócz nich zostali wszyscy żydzi z Jedwabnego spaleni w stodole. Wiem to tylko ze słyszenia, gdyż naocznym świadkiem nie byłem./../ Zginęło wówczas około 1500 osób ludności żydowskiej i widziałem jak Niemcy pędzili cały tłum ludności żydowskiej do stodoły, w której zostali spaleni.

 

Tadeusz Zarzecki, (Z. Tadeusz), lat 38: „widziałem jak Niemcy wypędzili ich z mieszkania na rynek, a stamtąd całą ludność Żydowską popędzono do stodoły za miastem, gdzie ich spalono. W tym dniu zginęło ponad 1000 osób ludności żydowskiej.”

Sprawa Zg 236/47

Fragment wniosku: a żona jego wraz z całą pozostałą przy życiu ludnością żydowską Wizny została wysiedlona do Jedwabnej i tu w lipcu 1941 r. została wraz z pozostałymi Żydami z Wizny spalona.

Sprawa Zg 129/48

Tadeusz Zarzecki, (Z. T.), lat 38: „W roku 1941 Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem /../ wpędzili do stodoły i spalili. Byłem naocznym świadkiem spalenia.”

Stanisław Olszewski, (O. Stanisław), lat 28: „W roku 1941 Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem spalili w stodole, na drugi dzień widziałem w stodole spalone zwłoki wszystkich Żydów.”

Eljasz Grądowski, (G. Eljasz), lat 24: „Babka moja Mejta Chinka Grondowska zamordowana została przez Niemców w roku 1941 przez spalenie. Wtenczas ja byłem w Rosji.”

Sprawa Zg 130/48

Tadeusz Zarzecki, (Z. T.), lat 38: „Byłem naocznym świadkiem mordowania Żydów w Jedwabnem przez Niemców. Wszystkich Żydów tego miasteczka w liczbie powyżej 1000 osób Niemcy spędzili do stodoły i podpalili.

Stanisław Olszewski, (O. Stanisław), lat 25: „W dniu 10 lipca 1941 r. Niemcy wszystkich żydów spalili w Jedwabnem (w stodole). /../ Na drugi dzień po wymordowaniu Żydów widziałem spalone zwłoki żydów.

Eljasz Grądowski, (G. E.), lat 24: Matka moja Bluma Grondowska 10 VII 1941 r. została zamordowana przez Niemców w Jedwabnem przez spalenie w stodole razem z innymi Żydami tegoż miasteczka. Wtenczas ja byłem w Rosji.

Sprawa Zg 165/48

Mojżesz Keller, (K. M.), lat 39: W roku 1942 Niemcy wszystkich Żydów w m. Jedwabnem spędzili do stodoły i podpalili, także nikt z Żydów nie uratował się. Przytem obecny nie byłem, lecz zdołał zbiec wtenczas z Jedwabnego i nie był zapędzony do stodoły Kilingros Motek, który później przebywał razem ze mną w getcie w Łomży i opowiadał mi

Dawid Mosiężnik, (M. D.), lat 31: W miesiącu lipcu 1942 r. Niemcy kazali wszystkim Żydom z Jedwabnego wyjść na rynek, ja wtenczas należałem do partyzantki, byłem w Jedwabnem i widziałem jak był również na rynku z Żydami Lejba Pendziuch. Poprowadzili wszystkich Żydów z rynku wyszeregowanych w czwórki do stodoły i podpalili stodołę. /../ Spaliło się w tej stodole około 700 żydów.

Sprawa Zg 234/48

Józef Przestrzelski, (P. J.), lat 26: W roku 1942 Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem wymordowali przez spalenie w stodole.

 

Uzupełnione z Postanowienia Ignatiewa, 2003 [UzPI]:„W roku 1942 Niemcy wszystkich żydów w Jedwabnem wymordowali przez spalenie w stodole. Hana Stern z mężem swoim ukryła się i została przy życiu. W tydzień potem widziałem,  jak koło godz.10ej rano gestapowcy zabrali do samochodu Hanę Sztern i jej męża Hersza Szterna i powieźli do lasu w Kosakach odległego 2 km od Jedwabnego. Po upływie pół godziny widziałem, ci sami gestapowcy wrócili tym samochodem bez żydów, a więc stracili ich w lesie.”

 

Franciszek Butrynowicz, (B. Franciszek), lat 37: po spaleniu w Jedwabnem Żydów.

 

[UzPI]:„Po spaleniu w Jedwabnem Żydów widziałem Hanę Sztern i męża jej Hersza Szterna. Potem ona wyjechała z Jedwabnego i co się z nią stało, nie wiem. Daty jej urodzenia i miejsca urodzenia nie wiem.”

Sprawa Zg 235/48

Józef Przestrzelski, (J. P.), lat 26: „W lipcu 1942 r. Niemcy wymordowali wszystkich Żydów w Jedwabnem przez spalenie w stodole.

Franciszek Butrynowicz, (B. F), lat 37: W lipcu 1942 r. Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem spalili w stodole.

[UzPI]:„W lipcu 1942 r. Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem spalili w stodole. Po spaleniu Żydów Herszka Szterna widziałem. W kilka dni potem razem ze

 

Szternem Herszkiem rąbałem drzewo u burmistrza w Jedwabnem. W tę porę przyjechali taksówką gestapo i Herszka Szterna zabrali do samochodu i powieźli w kierunku lasu w Kossakach. Po upływie pół godziny gestapowcy wrócili tym samym samochodem bez Szterna Herszka.”

Sprawa Zg 308/48

Hercek Cieśluk, (C. H.), lat 32: „W lipcu 1941 roku Niemcy wszystkich Żydów w Jedwabnem wymordowali przez spalenie w stodole. Widziałem jak pędzili Żydów do stodoły /../ i stodołę podpalili. Wtenczas ja w Jedwabnem ukrywałem się od Niemców. Byłem w ukryciu i ocalałem. Spalili Żydów w dzień.

Jankiel Benc, (B. J.), lat 46: „10 lipca 1941 roku widziałem jak Niemcy wszystkich Żydów z Jedwabnego spędzili do stodoły i podpalili. /../ Wtenczas ukrywałem się przed Niemcami, w tę porę byłem w ukryciu na cmentarzu i wszystko widziałem.

Sprawa Zg 334/48

Stanisław Zejer, (Z. S.), lat 58: W dniu 10 lipca przez Niemców spalony on został w stodole. Wtenczas Niemcy wszystkich Żydów z Jedwabnego w tej stodole spalili. Widziałem jak wszystkich Żydów Niemcy spędzili do stodoły /../ i stodołę podpalili, to było w dzień.

Marian Żyluk, (Ż. Marian), lat 36: Widziałem jak 10 lipca 1941 r. Niemcy spalili w stodole wszystkich Żydów z Jedwabnego.

Sprawa Zg 105/49

Zelik Lewiński, (L. Z.), lat 53: „W czasie gdy Niemcy wkroczyli do Jedwabnego ludność żydowska masowo została spędzona do stodoły za Jedwabnem i w tej stodole została masowo spalona. Ja wraz z ojcem petenta byłem w liczbie osób pędzonych do stodoły jednak w ostatniej chwili przed stodołą udało mi się zbiec i schować się pod murem cmentarnym obok stodoły. Stwierdzam stanowczo, że widziałem na własne oczy /../ jak Niemcy wpędzili /../ do stodoły, a następnie stodołę podpalili i spalili wszystkich zapędzonych w niej Żydów. Żydów w tej stodole zostało spalonych kilkaset.

Sprawa Zg 178/49

Ludwik Załuska, (L. Z.), lat 56: Przy końcu czerwca 1941 r. słyszałem o tym, że Abram Ibram /../ został przez Niemców spalony.

Sprawa Co 4/47

Mendel Kacew, (K. M.), lat 29: Sora Drejarska wraz z całą rodziną została spalona przez Niemców.

Sprawa Co 13/47

Eljasz Grądowski, syn Berka, (E. G. s Berka), lat 22: W 1941 r., w dniu 10 lipca została przez Niemców zamordowana w ten sposób, że Żydzi /../ zostali zapędzeni do stodoły w Jedwabnem i zostali spaleni. Wiem to, gdyż ja ukrywałem się wówczas w okolicy Jedwabnego.

Tadeusz Zarzecki, (Z. Tadeusz), lat 37: w dniu 10 lipca 1941 r. została zamordowana przez Niemców w ten sposób, że Żydzi /../ zostali spędzeni do stodoły i spaleni. To wszystko widziałem na własne oczy.

Sprawa Co 52/47

Chaim Sroszko, (C. S.), lat 30: Niemcy spalili Piekarewiczów w sierpniu roku nie pamiętam

Eljasz Grądowski, (G. E.), lat 23: /../Grądowskich spalili Niemcy w 1941 r./../

Rywka Fogiel, (Rywka F.), lat 38: „/../Piekarskich Niemcy wywieźli wtedy jak likwidowali Żydów i dotąd nie wrócili /../

Piotr Modzelewski, (M. P.), lat 65: /../ Piekarski z żoną Gołdą zostali spaleni przez Niemców /../

Józefa Mroczkowska, (M. J.), lat 60: /../ Niemcy spalili Piekarskich /../

 

Poniżej podaję niektóre cytaty z zeznań z roku 1949 przed sądem karnym w Łomży. Cytaty przejąłem z postanowienia S1/00/Zn o umorzeniu śledztwa przez prokuratora Ignatiewa z 30 czerwca 2003 roku.

Bolesław Ramotowski: „Na zeznaniach zmuszony byłem mówić i na inne osoby, bo byłem bardzo bity. Mówiłem na Zawadzkiego Jana, Żyluków i innych”;

Czesław Lipiński: „Na zeznaniach mówiłem tak, jak ode mnie żądali, bo byłem bardzo bity”;

Władysław Dąbrowski: „Na zeznaniach tak mówiłem, bo byłem bity i bałem się dalszego bicia.(...) Byłem bity w potworny sposób”;

Roman Górski:„Na zeznaniach byłem bardzo bity i tak mówiłem pod wpływem bólu”;

Jerzy Laudański:„Zeznanie podpisałem pod presją, bo mnie bito i katowano, ale w rzeczywistości tak nie było; to, co powiedziałem, było wymuszone, bo powiedziano mi: „Albo powiesz, albo na miejscu skonasz”;

Zygmunt Laudański:„Żyluka nie widziałem na rynku, a zeznawałem na niego pod presją”;

Władysław Miciura:„Na zeznaniach mówiłem to, co chcieli, bo nie chciałem, żeby mi zdrowia odebrali”.

Bronisława Kalinowska: „Na rozprawie świadek odwołała wcześniejsze zeznanie. Oświadczyła, że mówiła nieprawdę, bowiem „ten pan, co badał, kazał mi tak mówić, krzyknął na mnie, beknął, aż się zlękłam, a co napisali, to ja nie wiem.” Bronisława Kalinowska dodała, że jest analfabetką, więc protokołujący napisał, co chciał. Zapewniła, że na rozprawie mówi prawdę.”

M. R. Z akt postępowania, sygn. S 17/02/Zk, tutejszej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu uzyskano odpis protokołu przesłuchania świadka M. R., z dnia 26 lipca 1998 r. M. R. był zatrzymany i osadzony w areszcie PUBP w Łomży. Jak zeznał: „Wraz ze mną w celi przebywał Stanisław Zejer z okolic Jedwabnego. Wiem, że Zejer był podczas śledztwa bity i maltretowany. Wiem, że skazano go [na] karę ośmiu lat więzienia”.



[1] Polacy od razu wiedzieli o lipie którą im zaserwował IPN. Nastąpiły ataki na IPN i Postanowienie Ignatiewa. Radosław Ignatiew złożył dymisję z powodów zdrowotnych. 26 września 2003 roku Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości odwołał Radosława Ignatiewa ze stanowiska.

[4] Skargi zakomunikowane polskiemu Rządowi odpowiednio w dniu 10 lipca 2012 roku oraz w dniu 9 lipca 2013 roku.

[5] Konwencja O Ochronie Praw Człowieka I Podstawowych Wolności

[6] HUSAYN (ABU ZUBAYDAH) v. POLAND //hudoc.echr.coe.int/eng?i=001-146047   oraz  AL NASHIRI v. POLAND //hudoc.echr.coe.int/eng?i=001-156477

[7] "Ignatiew pisze w postanowieniu z 2003 (str. 26 - Prof. Rzepliński)"..Jednakże w analizowanej sprawie nie doszukał się danych wskazujących, aby ewentualnie podjęte takie działania miały za cel wymuszenie złożenia określonych oświadczeń procesowych."

[8] Prawo Żydowskie O Gojach, Andrzej Niemojewski 29.03. 1918, Biblioteka Krasińskich

[9] patrz dokumentację w "Dodatki"

KOMENTARZE

  • Zastąpienie wersji z Reptilianami
    No cóż, pomysł z Reptilianam uważałem za dowcipny, ale ludzie wskazali, że jest nietrafiony. Dlatego wersję z inteligentnymi gadami z kosmosu zdjąłem.
  • autor
    Chwała za inicjatywę i odwagę.
    Decyzja o wszczęciu śledztw w sprawie mordów w Jedwabnem, jest decyzją polityczną a nie merytoryczną. Takie wnioski trzeba składać do ciotki prezio lub Ziobro oraz do wszystlkich darmozjadów posłów z pisuaru.
    Prokurator ukraiński Raomńczuk, jak dostanie wytyczne będzie pisał inaczej już nie mówiąc o drugim ukraincu Ignatiewie. Banderowcy razem z pejsowatymi grają do jednej brami przeciw polakom.
    Niestety, ale Polska jest pod okupacją żydowką wspomaganą przez bandy banderowców. Na czele upadłego Państwa stoją ich przedstawiciele. Także w obecnym stanie świadomości polaków Polska to kraj teoretyczny.
  • @adevo 00:16:59
    Dobrze Pan zrobił ze zmianą wersji.
    Sprawa jest zbyt poważana, żeby pozwalać na uśmiechy.
    Piszę o tym, bo sam też lubię rozładować emocje jakimś dowcipem i często potem żałuję.

    Powodzenia w bardzo ważnej pracy :)
  • Tekst czysto propagandowy mający oczyścić rolę Polaków.
    Zeznania "cytowane" są wybiórczo a raczej wręcz spreparowane..
    We wszystkich "zeznaniach" powtarza się przymiotnik "spalono WSZYSTKICH.."
    Nie zdarza się żeby wielu niepowiązanych świadków używało dokładnie takich samych stwierdzeń.. potrzebnych do "rozgrzeszenie Polaków.

    Wniosek z tej manipulacji nasuwa się taki że Niemcy owszem mordowali żydów w Jedwabnem .. ale nie WSZYSTKICH.
    Ktoś mordował tych których nie mordowali Niemcy.
    Jakie były proporcje mordowanych przez Niemców i przez Polaków ?
    Widziałem zeznania że Niemcy organizowali lub nakazali zgromadzenie żydów a wykonywali to Polacy. Kto podpalił Stodołę ?
    Kto mordował tych co z płonącej stodoły uciekali ?

    Tam lokalna prawicowa, patriotyczna, katolicka polska społeczność nie ma czystej karty.

    Na usprawiedliwienie trzeba powiedzieć że postępowali zgodnie z "prawem"
    Prawo Nazistowskie nakazywało denuncjację lub wprost likwidację żydów i nagradzało taką "kolaborację z nazistami" prawem do przejęcia majątków lub nagrodami pieniężnymi.

    Gdyby takie prawo wprowadzić w USA czy jakimkolwiek innym kraju to wszędzie znalazłoby się wielu obywateli którzy korzystając z tego prawa realizowali by swoje wewnętrzne "uczucia patriotyczne".

    Najlepszym przykładem jest Izrael gdzie prawo pozwala na bezkarne mordowanie protestujących Palestyńczyków i gdzie widzimy liczne zbrodnie żydów na Palestyńczykach jak strzelanie do dzieci, sadystyczne dobijanie rannych, łamanie rąk rzucającym kamieniami...wysadzanie w powietrze domów mieszkalnych razem z mieszkańcami, bombardowania dzielnic mieszkaniowych...

    Wystarczy zalegalizować zbrodnie by ujawnili się niezliczeni zbrodniarze ..
    jako aktywiści w "realizacji obowiązującego prawa".
    Tak było w Nazistowskich Niemczech, tak było w okupowanej Polsce, tak jest w Izraelu, na Ukrainie (wobec mniejszości Rosyjskiej) i tak będzie za chwilę w obecnej Polsce (ścigaj ruskiego agenta czyli Maccartyzm po Polsku).

    To wszystko są zbrodnie ustawodawcy...który przy pomocy prawa wyzwala u ludzi zbrodnicze instynkty..
    A prawo powinno te zbrodnicze instynkty pacyfikować , wygaszać...
    ale dla korzyści politycznych robi się odwrotnie, krzewi się nienawiść...aż do wyzwolenia zbrodniczych czynów włącznie.

    Tacy "prawodawcy" powinni pierwsi wisieć na szubienicach.. bo takie prawo to wprost podżeganie do zbrodni.
  • @Oscar 08:16:56
    Nie ma Pan racji zarzucając tendencyjny dobór cytatów. Trudno żeby w publicystycznym tekście autor przedstawiał całe dokumenty.

    Bez przeprowadzenia ekshumacji w Jedwabnem, nie zatrzyma się oskarżeń współsprawstwa Polaków w Holokauście.
    Bez przeprowadzenia ekshumacji w Jedwabnem, nie obronimy Polaków od płacenia podatku za zbrodnie III Rzeszy.
    Każda publiczna presja na IPN, w celu wypełnienia przez niego statutowego obowiązku jest słuszna.

    Inaczej.
    Jeżeli IPN nie potrafi przeprowadzić tej ekshumacji do końca, jeżeli nie potrafi rozliczyć osób odpowiedzialnych za to zaniechanie, to trzeba ten proces przeprowadzić inaczej.
  • @Andrzej Madej 09:13:42
    Nie jestem przeciwnikiem ekshumacji.
    Nie chcą jej żydzi pod pretekstem "religia nie pozwala".
    Jestem z poszukaniem i ujawnieniem prawdy obiektywnej .. jak było
    niezależnie od tego komu to jest lub nie jest na rękę.

    Prawda umiera natychmiast gdy biorą się za jej poszukiwania politycy.
    (albo historycy na usługach polityków).
    Dzisiaj w Polsce prawda historyczna jest dramatycznie gwałcona i mordowana przez politycznych "poszukiwaczy prawdy".
    Przykładem jest prawda o PRLu, o II RP, o bandytach przeklętych , o ludziach budujących PRL, o solidarności, o Jaruzelskim i Kiszczaku, o Rosji, o Niemcach...a Anglosasach..o roli KK w historii Europy i Polski...o JPII, o Ukrainie ... o rasistowskich krajach Bałtyckich...o Radiu Wolna Europa i podobnych..

    Od czasu nastania władzy solidaruchów prawda został zamordowana w celach czysto politycznych.
    I tym zakłamanym g..nem solidaruchy karmią Polaków od 25 lat.
    Jak się popatrzy wstecz na propagandę PRLu to widać że w wielu przypadkach była jak najsłuszniejsza (imperializm zachodu rola CIA, Radia Wolna Europa..wojny wyzwoleńcze w państwach kolonialnych...itp) w innych przypadkach była pozytywistyczna (budujemy własną ojczyzną, kult pracy edukacji, wsparcia Państwa dla słabszych... ) .

    Nie da się porównać łagodnej propagandy PRLu z dzisiejszą totalitarną propagandą nienawiści sterowanej przez globalną mafię żydowską.
    (ale realizowaną przez polskie marionetki ustanowione przy władzy i w mediach).
  • Co dostrzegał Hitler nim dokonał zbrodni na żydach.
    https://www.youtube.com/watch?v=1XeiTtxGdCI

    Czy dzisiaj widać to samo ?
    Nie żebym sugerował rozwiązania Hitlera... stanowczo nie..
    Niemniej problem który widział Hitler istniej do dzisiaj i pewnie znacznie się nasilił.
    Grupie o której mówił Hitler trzeba po prostu odebrać systemowo wpływy we władzach, w mediach, w bankowości, w gospodarce...

    Takim prostym rozwiązaniem jest wprowadzenie parytetu narodowego we władzach, nacjonalizacja wielkich korporacji (większościowe udziały Państwa)
    oraz nowy ład medialny gdzie media prywatne nie mają prawa zajmować się polityką i gospodarką...albo nacjonalizacja częściowa mediów prywatnych ...

    To proste zasady a problem o którym mówił Hitler .. znika.
  • Komentarz zw.liga dotarł e-mailem
    Gratulacje za inicjatywę i odwagę.
    Niestety, ale Polska jest pod okupacją tych, przeciw którym może odwrócić się prawda o wyjaśnienie mordu w Jedwabnem. Okupanci Polski za pomocą swoich szpiegów w układzie politycznym w Polsce, wspomagani przez siły banderowskie w Polsce, traktują upadla i polaków za kraj fikcyjny a Naród za swoich niewolników, ponieważ świadomość narodu w sprawach zasadniczych dal przyszłosci Polski jest zerowa.
    zw.liga
  • @Andrzej Madej 07:43:08
    Panie Madej, tak zdawałem sobie sprawę z ryzyka, ale można się nauczyć.
    Szukałem dojścia do polskiej młodzieży.
    Okazuje się, że ona nie czyta, gdy jedno zdanie się nie spodoba.

    Przykłady komentarzy:

    "O kurwa tak, a nagrywały to niebieskie ludki z Alfa Centauri "
    czy
    "Sam tytuł to konkretne raczywo."

    Pozdrawiam
  • @Oscar 08:16:56
    Panie Oskar ja podaję nowe przesłanki do wznowienia śledztwa. Natomiast artykuł nie zawiera wszystkich dokumentów i aspektów śledztwa jak np. faktów o ekshumacji. Wraz ze wznowieniem śledztwa będzie można rozstrzygnąć jak dalece życzenie żydów o nieruszaniu kości jest spowodowane wyrachowaniem Holocaust industrie. Żydłactwo powołuje się chętnie na takie prawa, jakie im są wygodne. Patrz skan żydowskich praw powyżej punkt 4.

    Zeznania w postępowaniu cywilnym o uznanie za zmarłego różnią się stylistycznie, ale mają ten sam sens:
    MORDOWALI ŻYDÓW NIEMCY

    Można do tej wypowiedzi stylistycznie wprowadzać dalsze warianty, ale sens pozostaje jeden, jak jedna prawda.
  • @Andrzej Madej 09:13:42
    >Każda publiczna presja na IPN, w celu wypełnienia przez niego statutowego obowiązku jest słuszna.
    -------------------
    O to mi chodzi, gdy piszę artykuły, składam wnioski o kasację, tłumaczę teksty z grupa dla Twittera

    http://www.iddd.de/Jedwabne27052018EN.html

    Sam nie wygram to batalia dla wszystkich Polaków.
    To nie tylko o mój honor i dobre imię chodzi.
    Ja nie chcę żyć jak kundel. Nie chcę tylko biadolić i być "mądrym" po szkodzie.
    Żydłactwo działa, Niemcy trzymają mory w kubeł. Artykuły są przetłumaczone na niemiecki, ci trzymają je w archiwach i oczywiście nic nie publikują. Czekają aż żyd napisze..

    Dlatego #ŻŻ - żadnego żyda Nie wybierać!!!
    Niech będą najmądrzejsi, najpiękniejsi, z tytułami, znajomością języków itd. To ze stuprocentową pewnością nie będą reprezentować interesów Polaków tylko własne, syjonistyczne, żydowskie.
  • @adevo 16:10:56
    .. nie wybierać...
    najlepiej systemowo na mocy prawa które zabrania wybierania nadreprezentacji żydów i innych mniejszości narodowych do wszystkich szczebli władzy na terenie Polki.

    Chodzi o ustawowy parytet populacyjny we władzach Polski na wszystkich szczeblach z mediami i gospodarką włącznie.

    Innej skutecznej drogi nie ma.. żydowskie media to mistrzowie w oszukiwaniu ludzi..
  • Proszę o pomoc na Wykopie!
    JEDWABNE WZNOWIENIE ŚLEDZTWA
    właśnie żydłactwo mi zakopuje.
    https://www.wykop.pl/link/4381373/jedwabne-wznowienie-sledztwa/
  • @Oscar 16:21:54
    Jest jeszcze lepsza droga. Jak w Iranie. Żydzi tam mieszkają, handlują, żyją, modlą się, kulturalnie się udzielają. Ale mają ustawowy zakaz udzielania się politycznego i zajmowania wysokich stanowisk w kluczowych resortach gospodarki oraz w sądownictwie i parlamencie.
  • @adevo 16:10:56
    Cały ten IPN powinno się rozwiązać a ich pracownicy na bezrobocie, niech szukają sobie uczciwej pracy jak tysiące Polaków.
    Bo siedzą w tym IPN darmozjady i kluczą, kombinują aby musieli być potrzebni i mieć pracę. Z tego wychodzą różne polityczne - pseudo historyczne "kwiatki".
    Od historii i jej badania są katedry na uniwersytetach a nie polityczna instytucja zwana IPN.
  • @Wrzodak Z. 07:30:31
    Witam Panie Wrzodak, lubię Pana pisanie.
    Czasami zgadzam się całkowicie z Pana poglądami.
    Powinniśmy działać tak by zdobywać solidarność ludzi.
    Ja niestety straciłem chyba zrozumienie wśród młodych ludzi.
    Wydaje mi się, że aktualnej generacji młodych wystarcza rola popychańców.
    Kto ich uczy bycia podmiotem we własnym kraju?
    Ci widzący kościoły jako miejce pracy i źródło osobistego zysku?
    Nauczyciele?
    Przedsiębiorcy?
    ----------------------------------
    Ludzie powinni jedno:
    bez obaw i natychmiast
    wyciągać wnioski z błędów.
    ----------------------------------

    Tylko tyle, ale tak dużo!

    #ŻŻ żadnego żyda!
  • Co ten prokurator chramoli
    To on powinien zebrać i przeprowadzić wszystkie dowody. A kluczowego dowodu tj. z ekshumacji nie przeprowadzono. I nieważne z jakiego powodu ale nastąpiło rażące naruszenie prawa przy umarzaniu postępowania.
    Z drugiej strony widzimy stosowanie prawa przez prokuraturę na przełomie lat. LK polecił nie przeprowadzanie dowodu kluczowego w sprawie, w przypadku Komendy trzeba było wykazać się skutecznością i znależć i ukarać sprawcę. W obu przypadkach płacimy my, Polacy.
  • @wercia 17:44:46
    >To on powinien zebrać i przeprowadzić wszystkie dowody.
    -------------------
    Tak właśnie oni twierdzą, ale prokurator Ignatiew zrobił nakazane i szybciutko po paru miesiącach uciekł w dymisję. Widać, że robił zleconą robotę.
    Teraz Minister Ziobro wlączył nadzór śledczy.
    Jeżeli w tym państwie coś jeszcze funkcjonuje to interes społecznej większości w Polsce powinien pozytywnie zaważyć przeciwko Żydłactwu, Niemcom i "przyjaciołom" z ambasady USA.
    Zobaczymy.
  • @adevo 16:50:49
    To też dobra koncepcja choć trochę dyskryminująca choć łagodnie.....
    ja jestem bardziej demokratyczny... zero dyskryminacji ale też zero przywilejów "nadzwyczajnej kasty".
  • @Oscar 18:36:45
    Można wtedy zrozumieć dlaczego Izrael tak bardzo chce zniszczyć Iran. Jedyne państwo na Bliskim Wschodzie i być może na świecie (oprócz Chin i Japonii), gdzie żydzi ustawowo pozbawieni są władzy i wpływu na władzę.
  • Hm...
    powiem Wam tak : z tym wykopywaniem szczątków ludzkich byłbym ostrożny. U mnie we wsi też wykopali szczątki ś.p. osoby sławnej, celem zbadania przyczyny śmierci ( sprawa polityczna ) . I wiecie co? gdy grób był odsłonięty , a szczątki w badaniu, szwagier tej osoby popełnił samobójstwo. Nie ma przypadków. Zmarli wymagają szacunku, tylko tyle.

    pozdrawiam
  • @Zorion 20:08:33
    >Zmarli wymagają szacunku, tylko tyle.
    ----------------------
    Jeżeli można bez ekshumacji to żydzi powinni poprzeć moje stanowisko. Niestety 90 zakopów na Wykop.pl
    notki SPALENI ŻYWCEM W JEDWABNEM
    Ukrycie notki na szalomie
    W imię prawdy o Jedwabnem i honoru Polaków
    Nagonka Piotra Beina i dalszych żydów z żydowskiej listy Pani Otilii Zigman, próby fałszywych tłumaczeń polskich tekstów ze SPALENI ŻYWCEM W JEDWABNEM i dalsze sprawy wskazują, że żydzi biorą sprawę biznesowo, a nie religijnie.
    Dla nich liczą się odszkodowania za "polski" holocaust.
    Jeżeli chodzi o pieniądze to wszystko inne się dla żydłactwa nie liczy.
    Przypominam jak potrafili w Hamburgu 2 razy sprzedać ten sam cmentarz pod budowę domu towarowego, a po 20 latach centrum handlowego
    http://idb.neon24.pl/post/122759,centrum-handlowe-mercado-a-kosci-w-jedwabnem
  • @Zorion 20:08:33
    "I wiecie co? gdy grób był odsłonięty , a szczątki w badaniu, szwagier tej osoby popełnił samobójstwo. Nie ma przypadków. Zmarli wymagają szacunku, tylko tyle."/Zorion/



    To chyba nie był komentarz na serio. Przypomina mi to opowieści o zemście Tutenchamona , a także o rzekomej zemscie zza grobu Kazimierza Jagiellończyka.

    Ekshumacja jest konieczna w celu poznania obiektywnej prawdy. Tylko poprzez ekshumację możemy znaleźć się w posiadaniu istotnych nowych faktów majacych bezposredni wplyw na ponowne otwarcie śledztwa i wyjaśnienie tej zbrodni.
  • @AgnieszkaS 22:39:44
    Problem w tym że to o czym nie mamy pojęcia odczytujemy jako szum. Nauka w swojej bezradności ten szum nazwała rachunkiem prawdopodobieństwa, który tłumaczy ten szum jako szum wiatru.

    pozdrawiam
  • @Adevo
    "No cóż, pomysł z Reptilianam uważałem za dowcipny, ale ludzie wskazali, że jest nietrafiony." /Adevo/

    Dziękuję za usunięcie Repitlianow z tekstu.

    Pozdrawiam!
  • @AgnieszkaS 22:39:44
    Nauki religijne tak funkcjonują- jak coś "źle" zrobisz to pójdziesz do piekła, umrzesz, zachorujesz. Zamiast ucz się na błędach i je natychmiast poprawiaj. KOŚCIÓŁ STRACHU i ZABOBONÓW! - Church of FEAR

    Niestety Polacy zostali wychowani na pedagogice strachu i na zabobonach. Rosjanom, Komunistom, kapitalistom taka dydaktyka pasowała i pasuje. Kosciół i Kler w rzeczywistości nigdy nie był zwalczany.

    Prześladowania w PRL-u należały do mitów kościoła katolickiego.
    Do faktów KK należy, że byłem w miejscu "zesłania" kardynała Wyszyńskiego. Mieszkałem w takim samym pokoju, jak on, tylko piętro wyżej i to przez 5 lat z rzędu po 3 tygodnie. Tak mi się ta wspaniała okolica podobała oraz klasztor, zakonnice, wolne kury i wspaniałe kwiaty.

    Nic dziwnego, że rządy PRL-u dawały kościołowi wolną rękę w wychowaniu, w poszanowaniu hierarchii, karności i posłuszeństwie.

    Pozdrawiam
  • @lorenco 17:28:20
    Moje aktualne doświadczenia z archiwami IPN-u są bardzo dobre. Nawet tak dobre, że mi wyszukali i udostępnili oryginalne dokumenty, zeskanowane w bardzo dużej rozdzielczości, tak że mogłem tylko ze skanu stwierdzić czym było pisane- atramentem ze stalówką.

    Z jednym "ale", dopiero teraz po 5 latach udało mi się nawiązać prawdziwe kontakty. Ludzie przestali być głusi i konspiratywni.

    Po opublikowaniu przeze mnie lustra strony z Łomży oraz paru tweetów w 2016, coś tam pękło.

    Strona z archiwum IPN w Łomży przestała być chora i znikająca. Potrzeba jeszcze dobrego, polskiego nastawienia prokuratora IPN-u Poczekamy, zobaczymy.
  • Re: JEDWABNE WZNOWIENIE ŚLEDZTWA
    Od Walerian Dabrowski

    Żydzi dlaczego nie domagacie się ekshumacji w Jedwabnem aby nam Polakom zamiast pomówień udowodnić popełnienie tej zbrodni????????????

    walerianda małpa gmail.com
  • Ważny komentarz do tej samej notki na salonie
    Alexandra
    Argumentacja prokuratora, którą Pan przytacza, jest niedorzeczna. (Zresztą, mam wrażenie, że pion śledczy białostockiego IPN jest obsługiwany przez mniejszości etniczna ościennych
    państw, które – jak wielokrotnie miałam okazję zauważyć – są bardzo tendencyjne jeśli chodzi o przypisanie Polakom najgorszych przymiotów i win wobec Żydów; wtedy oni wyglądają dużo lepiej. Dokonania Ukraińców i Białorusinów w mordowaniu Polków i Żydów są znane i udokumentowane.) -----Zawsze miałam problem z uznaniem wyników tzw. „śledztwa prokuratorskiego”. Prokurator jest od tego by postawić TEZĘ prokuratorską. Wtedy wkracza obrona, która wg cywilizowanych standardów i tradycji prawa rzymskiego – jest prawem i wymogiem
    zapewniającym oskarżonemu prawo do obrony. Zwykle poddaje rzeczowej krytyce ustalenia śledctwa, a często podważa wyniki śledztwa.

    To antyteza. ------A wszystkie faktydotyczące tzw. śledztwa IPN wskazują, że jest to czyste szalbierstwo – szopka na użytek propagandy, dokonane wg politycznego zamówienia, przez kolejne „polskie” rządy, uprawiające żydowską politykę historyczną.

    Przypomnijmy parę szczegółów: Jak wiadomo, śledztwo nie zostało ukończone. Przeszkodziło temu wstrzymanie ekshumacji przez stronę żydowską, podczas gdy nawet częściowe badania przyniosły ważne a interesujące rezultaty. Było to oczywiste, a karygodne ZANIECHANIE CZYNNOŚCI ŚLEDCZYCH.

    Co jest skandaliczne, utajniony został raport prof. Koli. Główny oskarżony Shaper nie został przesłuchiwany przez prokratora IPN w sprawie zbrodni w Jedwabnem(!), a tylko innych miejscowości, mimo, że w latach 60tych prokuratura niemiecka prowadziła śledztwo w sprawie jego udziału w wydarzeniach w Jedwabnem!

    W normalnym demokratycznym kraju, tak skandaliczne ominięcia niweczą rezultaty śledzwa. Prokuratura objawiła swoje prawdziwe intencje. Prezes Kieres podczas publicznego spotkania oznajmił, że on
    wie, co wydarzyło się w Jedwabnem, ale tę wiedzę weźmie ze sobą do grobu. ...

    Po prostu kpina i skandal! ------To wszystko (a jest cała litania wątpliwych praktyk i oczywistych błędów) przekonuje, że samo śledztwo powinno zostać poddane śledztwu, a uczestnicy powinni ponieść
    konsekwencje karne. Itd.
  • @adevo 14:41:03
    Walerian Dabrowski walerianda małpa gmail.com
    Data 24.06.2018 16:06

    O tym pisałem wielokrotnie i często bez echa. Żadnego śledztwa nam nie trzeba tylko wymiany władzy z okupacyjnej na polską. Po przejęciu władzy połowa pionu Prokuratury znalazła by się w aresztach za ewidentne łamanie prawa celem nie tyle sądzenia co oczywistego skazania.
    Pozdrawiam
  • Dalszy ważny komentarz do tej samej notki na salonie od Alexandra
    Alexandra
    I taka jest konkluzja.

    Wystarczą źródła i wyniki wcześniejszych badań (ze świadectwami żyjących świadków - polskich i żydowskich, zebrane chociażby przez M. Chodakiewicza, T. Strzębosza i paru innych autorów.

    Naprawdę trzeba wyjątkowo złej woli, by przypisać zbrodnię Polakom. Mnie od początku irytował prymitywizm całej argumentacji IPN; trzeba być wyjątkowym debilem, by "łyknąć" podobne głupstwa. O konieczności wznowieniu śledztwa mówiło/pisało wielu historyków, a zwłaszcza obecny prezes IPN w czasie przesłuchania w Sejmie, a w którymś z wywiadów powiedział, że IPN jest gotowy na wznowienie śledztwa.
  • Wznowienie ekshumacji w Jedwabnem
    aferyprawaTv:

    https://www.youtube.com/watch?v=z4iYqzPafmQ&feature=youtu.be
  • @adevo 22:50:47
    @Alexandra Premier Morawiecki historyk z wykształcenia podparł się Gunnarem S. Paulsonem tytułując jego książkę Secret City jako dzieło kanadyjsko-szwedzkiego historyka uznawanego na całym świecie. Sprawdziłem: Gunnar S. Paulson to syn niejakiej Alicji Pelcer warszawskiej żydówki. Tego Morawiecki nie powiedział.

    http://iddd.de/rys/Paulsson2.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY